Artykuł

Koty a małe dzieci

czy spełnić marzenie małego dziecka

Osobiście żałuję, że moja obecnie dorosła córka nie miało okazji wychowywać się w domu z kotami. Obserwacja ich zachowań i kontakty z nimi są wyjątkowe i odważę się użyć tego słowa - człowieka bez względu na wiek wzbogacają.

Kot oddaje człowiekowi to, co otrzymuje. Zadbany, zadowolony i otoczony miłością, traktowany z szacunkiem jest wyjątkowym towarzyszem. Opieka nad nim nie jest w żadnym stopniu uciążliwa, a życie z nim u boku pełne wzruszających i zabawnych momentów, ponieważ mimo kreowanego wizerunku ozdoby parapetów jest stworzeniem aktywnie uczestniczącym w życiu domowników chętnym do zabawy i kontaktów.

Na charakter kota mają wpływ na pewno w jakimś stopniu uwarunkowania rasowe i genetyczne, ale dominujące znaczenie ma jednak wychowanie czyli właściwa socjalizacja, jaką troskliwy i świadomy hodowca może zapewnić, a następnie właściwe postępowanie w Państwa domu.

Warto jednak pamiętać, że zakup nie powinien być podyktowany jedynie chwilowym kaprysem i abyśmy decydując się na przyjęcie pod dach kota byli do tego właściwie przygotowani i dlatego chciałabym zwrócić Państwa uwagę na parę zagadnień.

Małe kotki są śliczne, a dzieciom ciężko odmówić, gdy przekonują nas, że tylko mały kotek jest im do szczęścia potrzebny. I my się z tymi małymi szkrabami zgadzamy. Dowiedziono naukowo pozytywnego wpływu obecności zwierząt (psów i kotów) na wychowanie i rozwój dzieci i to zarówno w sferze psychiki jak i wzmacniania odporności.

Takimi spojrzeniami czarujemy

I zazwyczaj właśnie tacy słodcy jesteśmy

Aby jednak zakup małego kotka nie stał się z czasem dla dzieci czy opiekunów problemem należy rozważyć następujące kwestie i zastanowić się, czy jesteśmy na to gotowi i czy nie ma istotnych do tego przeciwwskazań:

  • Kot ani inne zwierzę nie jest zabawką i małego człowieka należy tego od początku uczyć.
  • Koty właściwie zsocjalizowane i nie czujące zagrożenia nie atakują. Nawet walki między sobą prowadzą najpierw bez użycia pazurów, a od małego uczą się kontrolowania siły swoich zębów. Zarówno zębów jak i pazurów użyją natomiast w poczuciu zagrożenia, bólu, w przypadku problemów behawioralnych czy konfliktów w stadzie.
  • Bez względu na to jak bardzo ufamy naszym zwierzętom zarówno psom jak i kotom, to należy kontrolować w szczególności postępowanie dzieci względem zwierząt. Kot mocno szarpany za ogon będzie się najprawdopodobniej bronić przed bólem i w razie niekomfortowej sytuacji, będzie z całych sił starał się przed małych agresorem uciec i jeśli będzie to niemożliwe, to choćby pazurów w samoobronie użyje. Dobrze wychowany i zsocjalizowany kot będzie się przed takimi zakusami dziecka pokojowo bronić, nasze koty nie gryzą nawet przy incydentalnym podawaniu leków, czy pobieraniu krwi.. ale każde zwierzę ma jednak poziom wytrzymałości na ból i należy o tym pamiętać.
  • W zabawie z kotem warto wybierać wędki czy patyczki z atrakcyjną końcówką i praktykować przycinanie pazurków, aby uszczęśliwiony kot polujący na "zdobycz" niechcący nie podrapał nas czy dziecka. Ulubione zabawy naszych kotów zostaną przedstawione w odrębnym temacie.
  • Trzeba pamiętać, że kot szczególnie mały bywa troszkę jak bardzo małe dziecko – świat bada organoleptycznie - pyszczkiem i łapkami. Wszystkie nitki, gumki i małe przedmioty, które mogłyby zostać połknięte powinny być poza jego zasięgiem. Zazwyczaj nie rozpoczyna zabawy od połykania, bywa że ogranicza się do strzelania "goli" w dowolnie wybranym kierunku znalezionym przedmiotem, ale należy to kontrolować.
  • Alergia. Coraz powszechniejszy problem dzisiejszych czasów. Im więcej o tym wiadomo, im lepiej medycyna sobie z tym radzi, tym częściej lekarze każdy katar czy pokrzywkę na rękach dziecka kojarzą z obecnością zwierząt domowych. Ekstremiści, których nie brakuje, podjęcie nie tyle leczenia co w ogóle diagnostyki zagadnienia uzależniają od odizolowania dziecka od zwierząt domowych.
    • Nie można zaprzeczyć, że szczególnie małe dzieci mogą przechodzić okresową nietolerację na niektóre alergeny. W przypadku innych sprawa może wymagać dłuższego leczenia. O tym, czy nasze dziecko jest uczulone "na kota" a tak naprawdę na białko w kociej ślinie, którą kot rozprowadza równie sprawnie po futrze co łysej skórze, można się przekonać w dwojaki sposób:
    • poprzez specjalistyczne badania, które może zlecić pediatra (testy skórne i testy z krwi)ale warto zacząć od wizyty w hodowli czy u posiadacza kota, pozwolić dziecku na bliski dłuższy kontakt i sprawdzić czy pojawiają się niepokojące objawy.

Zarówno dla dobra członków rodziny w tym dziecka jak i samego kota należy sprawdzić, czy jesteśmy "na kota" uczuleni lub mamy takie predyspozycje. A objawów uczulenia nigdy nie bagatelizować i konsultować z lekarzem specjalistą.

A w mit, że istnieją koty, które nie uczulają, bo mają specjalną sierść lub nie mają jej wcale, jak we wszystkie bajki wierzyć nie należy. Warto też pamiętać, ze alergie podlegają leczeniu.

Na szczęście większość podejrzeń o alergię "na kota" jest fałszywym tropem. A w naszych mieszkaniach otaczają nas dużo agresywniejsze alergeny i przed nimi przede wszystkim warto dziecko strzec.

Wędka - największa radość

Intrygujące piórka i ich wielbicielka

Copyright © 2013 Una Voce*PL. Wszelkie prawa do serwisu oraz treści zastrzeżone.
Realizacja strony: unavoce-design.pl
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Polityka Una Voce*PL.